Wypis ze szpitala często przychodzi szybciej, niż spodziewa się rodzina. Jeszcze rano nie wiadomo, czy pacjent wróci do domu, a kilka godzin później trzeba zorganizować transport, odebrać dokumenty, wykupić leki i przygotować miejsce odpoczynku. W pośpiechu łatwo skupić się na samym przewiezieniu chorego, zapominając o tym, co wydarzy się po przekroczeniu progu mieszkania.
Dobry plan powinien obejmować trzy etapy: przygotowanie przed wypisem, bezpieczny powrót oraz pierwszą dobę w domu. Nie każde zalecenie będzie jednak odpowiednie dla wszystkich pacjentów. Innej opieki potrzebuje osoba po niewielkim zabiegu, a innej senior po udarze, złamaniu lub długiej hospitalizacji.
Planowanie zaczyna się przed dniem wypisu
Jeżeli stan pacjenta wskazuje, że po powrocie będzie potrzebował pomocy, nie warto czekać na ostateczną godzinę opuszczenia oddziału. Już wcześniej należy zapytać personel o przewidywany termin wypisu, możliwe ograniczenia ruchowe oraz zakres opieki wymagany w pierwszych dniach.
Rodzina powinna wiedzieć:
- czy pacjent może samodzielnie chodzić;
- czy wolno mu wchodzić po schodach;
- czy może pozostawać bez opieki;
- jak powinien wstawać i zmieniać pozycję;
- czy potrzebuje opatrunków, środków chłonnych lub innego wyposażenia;
- kiedy ma rozpocząć rehabilitację;
- jaki transport będzie odpowiedni;
- czy konieczna jest pomoc pielęgniarki albo fizjoterapeuty.
Informacja, że chory „może wrócić do domu”, nie oznacza automatycznie, że poradzi sobie w nim bez pomocy. Warto opisać personelowi rzeczywiste warunki: piętro, brak windy, odległość od łazienki, wąskie drzwi oraz liczbę osób mogących uczestniczyć w opiece.
Dokumenty trzeba przeczytać przed wyjściem
Przy wypisie pacjent powinien otrzymać kartę informacyjną zawierającą między innymi rozpoznanie, opis zastosowanego leczenia, zalecenia, informacje o lekach i dalszych kontrolach. W zależności od potrzeb mogą zostać wystawione również recepty, skierowania, zlecenia na wyroby medyczne oraz transport sanitarny.
Samo odebranie dokumentów nie wystarczy. Należy sprawdzić, czy zalecenia są zrozumiałe. Po powrocie do domu trudniej skontaktować się z osobą, która zna przebieg hospitalizacji.
Przed opuszczeniem oddziału warto ustalić:
- które dotychczasowe leki należy nadal przyjmować;
- które preparaty zostały odstawione;
- o której godzinie podać pierwszą dawkę w domu;
- jak pielęgnować ranę i kiedy zmienić opatrunek;
- jakie objawy są spodziewane;
- które objawy wymagają konsultacji;
- kiedy odbędzie się kontrola;
- gdzie zgłosić się w razie pogorszenia stanu.
Szczególnie ważna jest pełna lista leków. Nazwy handlowe bywają różne, mimo że preparaty zawierają tę samą substancję. Nie należy dokładać choremu leków przeciwbólowych lub przeciwgorączkowych z domowej apteczki bez sprawdzenia, czy nie powielają składnika już przepisanego przy wypisie.
Transport musi odpowiadać stanowi pacjenta
Rodzaj transportu powinien wynikać ze stanu chorego, a nie tylko z odległości między szpitalem a domem. Pacjent samodzielnie chodzący może wrócić samochodem z bliską osobą. Ktoś mający trudności z siedzeniem, wymagający noszy, tlenu lub nadzoru medycznego może potrzebować transportu sanitarnego albo specjalistycznego.
Przed zamówieniem usługi należy podać:
- zdolność pacjenta do siedzenia;
- jego przybliżoną masę ciała;
- obecność schodów i windy;
- konieczność zniesienia lub wniesienia;
- używanie tlenu, cewnika, opatrunków albo innych urządzeń;
- możliwość samodzielnego przejścia z łóżka na nosze.
Nie należy próbować przewozić osoby leżącej na tylnym siedzeniu zwykłego samochodu. Problemem jest nie tylko komfort jazdy. Trudne może być już samo przeniesienie pacjenta, zapięcie pasów i późniejsze wyjęcie go z pojazdu bez urazu.
Przygotuj pokój, zanim pacjent wyruszy ze szpitala
Chory nie powinien czekać w samochodzie, aż rodzina przestawi meble i przygotuje miejsce do spania. Pokój trzeba urządzić wcześniej, uwzględniając nie tylko wygodę pacjenta, lecz także przestrzeń potrzebną opiekunowi.
Z dojścia do łóżka należy usunąć dywany, przewody, lekkie stoliki i inne przedmioty zwiększające ryzyko potknięcia. Potrzebne rzeczy powinny znajdować się w zasięgu ręki. Warto przygotować wodę, telefon, ładowarkę, chusteczki, okulary, dokumentację oraz lampkę możliwą do włączenia bez wstawania.
Zwykłe łóżko wystarcza osobie, która potrafi samodzielnie się położyć, wstać i zmienić pozycję. Przy znacznie ograniczonej mobilności może być jednak zbyt niskie, miękkie albo niedostępne dla opiekuna. Jeżeli specjalistyczne wyposażenie będzie potrzebne tylko przez okres rekonwalescencji, można skorzystać z wypożyczalni. Łóżka rehabilitacyjne z dostawą na terenie Warszawy i województwa mazowieckiego oferuje między innymi Visamed.
Sprzęt powinien być zamontowany i sprawdzony przed przyjazdem pacjenta. Opiekun musi wiedzieć, jak zablokować koła, zmienić wysokość leża i korzystać z barierek. Materac należy dobrać do stanu chorego oraz ryzyka uszkodzeń skóry, najlepiej po konsultacji z personelem medycznym.
Sprawdź drogę od wejścia do łóżka
Najtrudniejszym etapem powrotu bywa nie sama podróż, lecz przejście od pojazdu do przygotowanego pokoju. W domu mogą znajdować się stopnie, ciasne zakręty, progi albo drzwi zbyt wąskie dla noszy. Taką trasę warto przejść wcześniej i zmierzyć newralgiczne miejsca.
Jeżeli pacjent porusza się z chodzikiem lub o kulach, podłoga musi być sucha, a przejście dobrze oświetlone. Nie należy zasypywać chorego pytaniami ani zachęcać do szybkiego marszu. Po podróży może być zmęczony, oszołomiony albo odczuwać silniejszy ból.
Osoby przetransportowanej na noszach nie powinno się przenosić na łóżko bez ustalonej techniki. Podnoszenie pod ramiona, ciągnięcie za ubranie lub chwytanie tylko za nogi grozi urazem pacjenta i przeciążeniem kręgosłupa opiekuna. Jeżeli rodzina nie potrafi wykonać transferu, należy zapewnić pomoc wyszkolonych osób.
Pierwsze godziny służą uspokojeniu sytuacji
Po przyjeździe warto najpierw ułożyć pacjenta w pozycji zgodnej z zaleceniami, sprawdzić jego samopoczucie i pozwolić mu odpocząć. Rozpakowywanie rzeczy, omawianie wszystkich obowiązków i przyjmowanie odwiedzających można odłożyć.
W zasięgu ręki powinny znaleźć się:
- telefon lub dzwonek do wezwania opiekuna;
- woda, jeśli pacjent może bezpiecznie pić;
- chusteczki i środki higieniczne;
- okulary oraz aparat słuchowy;
- zalecone leki przygotowane na najbliższe godziny;
- numer telefonu do oddziału lub poradni.
Nie należy natomiast pozostawiać przy łóżku luźnych opakowań wszystkich leków, szczególnie gdy chory ma zaburzenia pamięci, widzenia lub koncentracji. Za dawkowanie powinna odpowiadać jedna ustalona osoba, a każdą podaną dawkę warto zapisać.
Zrób prosty harmonogram leków
Po wypisie często zmienia się dotychczasowy schemat leczenia. Pojawiają się antybiotyki, leki przeciwbólowe, przeciwzakrzepowe albo preparaty osłonowe. Część stosuje się codziennie, inne tylko w razie określonych dolegliwości.
Najprostszy system to kartka lub tabela z pięcioma informacjami:
- nazwa leku;
- dawka;
- godzina przyjęcia;
- sposób podania;
- czas stosowania.
Obok każdej dawki należy pozostawić miejsce na zaznaczenie, że została podana. Ma to szczególne znaczenie, gdy pacjentem opiekuje się kilka osób. Informacja przekazywana wyłącznie ustnie łatwo ginie, a pomyłka może oznaczać pominięcie lub podwojenie dawki.
Nie powinno się przesypywać różnych tabletek do jednego nieopisanego pudełka. Jeżeli używany jest organizer, należy wypełnić go na podstawie aktualnej karty informacyjnej, nie wcześniejszych przyzwyczajeń pacjenta.
Zaplanuj pierwszą noc
Pierwsza noc pokazuje, czy przygotowany system rzeczywiście działa. Trzeba wcześniej ustalić, kto pomoże choremu wstać, skorzystać z toalety, zmienić pozycję albo przyjąć leki podawane wieczorem i rano.
Przy łóżku powinno znajdować się światło łatwe do włączenia. Droga do łazienki musi być wolna od przeszkód. Jeśli pacjent nie jest w stanie bezpiecznie dojść do toalety, odpowiednie rozwiązanie należy wcześniej uzgodnić z personelem.
Opiekun nie powinien automatycznie zakładać, że musi czuwać przez całą noc. Jeżeli jednak chory wymaga regularnej pomocy, obowiązki warto podzielić pomiędzy kilka osób. Przemęczony opiekun częściej myli leki, niewłaściwie podnosi pacjenta i przeocza pogorszenie jego stanu.
Jedzenie i picie zgodnie z zaleceniami
Po powrocie ze szpitala rodzina często przygotowuje duży, „wzmacniający” posiłek. Nie zawsze jest to dobry pomysł. Pacjent może mieć zaleconą dietę lekkostrawną, ograniczenie płynów, trudności z połykaniem albo nudności związane z leczeniem.
Przed podaniem jedzenia trzeba sprawdzić zalecenia. Posiłek powinien być prosty, możliwy do zjedzenia w bezpiecznej pozycji i dostosowany do apetytu chorego. Nie należy zmuszać do dużej porcji. Czasami lepiej sprawdzają się mniejsze posiłki podawane częściej.
Jeżeli pacjent krztusi się, kaszle podczas picia albo ma trudności z połykaniem, nie wolno próbować „przepchnąć” pokarmu kolejnymi łykami wody. Sposób karmienia i konsystencję posiłków powinien wtedy określić personel medyczny.
Ruch: ani forsowanie, ani całkowite unieruchomienie
Zakres aktywności zależy od przyczyny hospitalizacji. Po niektórych zabiegach zalecane jest szybkie rozpoczęcie krótkich spacerów, po innych konieczne pozostaje ograniczenie obciążania kończyny albo wykonywania określonych ruchów.
Rodzina nie powinna samodzielnie ustalać planu ćwiczeń. W pierwszej kolejności obowiązują zalecenia z wypisu. Jeżeli są niejasne, trzeba skontaktować się z oddziałem, lekarzem albo fizjoterapeutą.
Bezpieczna aktywizacja może obejmować samodzielną zmianę pozycji, siadanie na brzegu łóżka, przejście kilku kroków z asekuracją lub proste ćwiczenia zalecone w szpitalu. Zawroty głowy, nagłe osłabienie, duszność albo nasilający się ból są sygnałem do przerwania aktywności.
Niepokojące objawy zapisz jeszcze w szpitalu
Lista objawów wymagających konsultacji powinna być dostosowana do choroby i przeprowadzonego leczenia. Inne zagrożenia występują po zabiegu ortopedycznym, inne po operacji brzucha, a jeszcze inne po udarze.
Najważniejsze jest ustalenie trzech poziomów reakcji:
- objawy, które można obserwować;
- objawy wymagające kontaktu z oddziałem lub lekarzem;
- objawy wymagające wezwania pomocy ratunkowej.
Nagła duszność, utrata przytomności, silny ból w klatce piersiowej, objawy udaru, masywne krwawienie albo gwałtowne pogorszenie stanu mogą oznaczać bezpośrednie zagrożenie życia. W takiej sytuacji należy zadzwonić pod numer 112 lub 999, zamiast szukać porady w internecie.
Kontakt z personelem może być potrzebny również wtedy, gdy pojawia się gorączka, narastający ból, problem z raną, uporczywe wymioty, trudności z oddawaniem moczu albo brak możliwości przyjęcia zaleconych leków. Szczegółowe instrukcje z karty wypisowej są zawsze ważniejsze niż ogólna lista.
Najczęstsze błędy w dniu wypisu
Problemy rzadko wynikają z jednego dużego zaniedbania. Częściej tworzy je kilka drobnych decyzji podjętych w pośpiechu:
- organizowanie transportu dopiero po otrzymaniu wypisu;
- brak pytań o dawkowanie nowych leków;
- pozostawienie pacjenta samego mimo zaleconego nadzoru;
- ustawienie łóżka bez miejsca dla opiekuna;
- próba wniesienia chorego po schodach bez odpowiedniego zespołu;
- podawanie leków z domowej apteczki bez sprawdzenia składu;
- zmuszanie do jedzenia lub chodzenia;
- brak numeru kontaktowego do oddziału;
- przyjęcie wielu odwiedzających w pierwszych godzinach;
- założenie, że sprzęt można zorganizować dopiero po przyjeździe chorego.
Większości tych sytuacji można uniknąć dzięki jednej krótkiej rozmowie z personelem i przygotowaniu domu przed rozpoczęciem transportu.
Checklista przed opuszczeniem oddziału
Przed wyjazdem warto sprawdzić, czy pacjent i jego opiekun mają:
- kartę informacyjną;
- recepty i zlecenia;
- skierowania;
- termin kontroli;
- listę leków z dawkowaniem;
- instrukcję pielęgnacji rany;
- niezbędne opatrunki i wyroby medyczne;
- dane kontaktowe na wypadek pogorszenia;
- ustalony transport;
- przygotowane miejsce odpoczynku;
- osobę odpowiedzialną za pierwsze godziny opieki.
Dzień wypisu nie musi być perfekcyjny. Powinien być jednak przewidywalny. Pacjent potrzebuje bezpiecznego transportu, jasnych zaleceń i przygotowanego miejsca, a opiekun wiedzy o tym, co zrobić w pierwszych godzinach i kiedy szukać pomocy. Im więcej spraw zostanie ustalonych przed wyjazdem ze szpitala, tym mniejsze ryzyko, że powrót do domu zamieni się w serię improwizowanych decyzji.
